Strasznie ciężki był i bez pomocy sąsiada nie udałoby się go ustawić. Przywożąc budę trochę się bałam czy od razu spodoba się naszemu brytfanowi, ale były to obawy bezpodstawne. Jak tylko buda została ustawiona i to bez daszku jeszcze od razu wlazł i nie chciał wyjść.
Na razie buda stoi na ganku, ale jak zrównamy teren to wyląduje już na właściwym miejscu.
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz