poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Derik rośnie jak na drożdżach

Derik od środy do soboty przytył kolejny kilogram i ważył już 6kg! Chyba będę go ważyć tylko w soboty, bo za dużo tych danych mi się robi :) Nie sądziłam, że będzie rósł w takim tempie! Ale prezentuje się cudnie:
niestety piłeczka Mila jest dla niego za duża i za ciężka, bawi się nią tylko chwilkę. Koniecznie muszę mu kupić mniejszą i lżejszą piłeczkę.

piątek, 14 sierpnia 2009

Domek Dericzka

No to Dericzek wczoraj dostał w prezencie piękny domek!
Strasznie ciężki był i bez pomocy sąsiada nie udałoby się go ustawić. Przywożąc budę trochę się bałam czy od razu spodoba się naszemu brytfanowi, ale były to obawy bezpodstawne. Jak tylko buda została ustawiona i to bez daszku jeszcze od razu wlazł i nie chciał wyjść.


Na razie buda stoi na ganku, ale jak zrównamy teren to wyląduje już na właściwym miejscu.
:)

czwartek, 13 sierpnia 2009

Derik rosnie jak na drożdżach!

Jestem w szoku, nie spodziewałam się, że nasza nowa pociecha będzie rosnąć w takim tempie! Mam wrażenie, że jak wracam z pracy to Dericzek jest większy niż był rano!
Nie ma w tym chyba wielkiej przesady. Jak przybył do nas 2 sierpnia ważył niewiele ponad 3kg a mial wówczas prawie 7 tyg (kończył je we wtorek). W sobotę 8 sierpnia mieliśmy wizytę u veta. Pierwsze co zrobiliśmy jak tam dotarliśmy to ważenie i.... 4 kg! Na a już najbardziej zszokowało mnie to, że wczoraj wieczorem po zważeniu Dericzek ważył bite 5 kg! Jeżeli nadal będzie rósł w tym tempie to boję się, że trzeba mu będzie zrobić wybieg jak dla słonia!! :D

środa, 5 sierpnia 2009

Nowy kolega


No i nasze tygrysy mają nowego kolegę! Ślicznego szczeniaczka - jak to było określone "owczarek mix", ale najwięcej ma wspólnego z owczarkiem colli. Nowy kolega pojawił się niedzielę 2 sierpnia. Został powitany ogromnym zdumieniem i zainteresowaniem - ale na dystans. Najbezpieczniej było obserwować nowego "stwora" z blatu lub z drapaka :). Z tego całego zaaferowania nasze kociska zapomniały jeść! Na szczęście szybko im to minęlo - dziś michy były wyprzątnięte do czysta hehehe.
Stefan jako ten odważniejszy wchodzi w bliższe kontakty z nowym towarzyszem, Zenek ciągle z daleka - a to z fotela, blatu lub drapaka. Jednak jak szczeniaczek zaczyna szarżować przez pokój to nawet Stefan daje dyla w bezpieczne miejsce :D Zobaczymy co będzie za kilka dni.