środa, 21 kwietnia 2010

Kastracja

No i nasze psiaczki zostały wykastrowane. Już minęło półtora tygodnia od zabiegu i futrzaki mają się świetnie. Szaleją, biegają, szczekają. Po zabiegu została tylko blizna i nie do końca zarośnięta futrem przednia łapa (wygolone było pod wenflon). Już nawet nie próbują wylizywać miejsca szwów, wszystko pięknie się zagoiło. Strasznie się martwiłam jak nasze zwierzaki zniosą zabieg, narkozę i jak szybko wrócą do zdrowia, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

środa, 4 listopada 2009

Zapaśniki

Wczoraj po obejżeniu aktualnych zdjęć moich czworonogów zapytano mnie, czy Angus ma teraz 3 i 1/2 nogi.... hehehe na szczęście nie, ale powodem tego było to zdjęcie:

Najbardziej ulubioną rozrywką psów jak i kotów są zapasy :D oj świetna jest to zabawa. Aczkolwiek nasze kociska chyba się starzeją bo coraz więcej po prostu tylko śpią....


jak zwykle wtuleni w siebie :) hehe

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Derik rośnie jak na drożdżach

Derik od środy do soboty przytył kolejny kilogram i ważył już 6kg! Chyba będę go ważyć tylko w soboty, bo za dużo tych danych mi się robi :) Nie sądziłam, że będzie rósł w takim tempie! Ale prezentuje się cudnie:
niestety piłeczka Mila jest dla niego za duża i za ciężka, bawi się nią tylko chwilkę. Koniecznie muszę mu kupić mniejszą i lżejszą piłeczkę.

piątek, 14 sierpnia 2009

Domek Dericzka

No to Dericzek wczoraj dostał w prezencie piękny domek!
Strasznie ciężki był i bez pomocy sąsiada nie udałoby się go ustawić. Przywożąc budę trochę się bałam czy od razu spodoba się naszemu brytfanowi, ale były to obawy bezpodstawne. Jak tylko buda została ustawiona i to bez daszku jeszcze od razu wlazł i nie chciał wyjść.


Na razie buda stoi na ganku, ale jak zrównamy teren to wyląduje już na właściwym miejscu.
:)

czwartek, 13 sierpnia 2009

Derik rosnie jak na drożdżach!

Jestem w szoku, nie spodziewałam się, że nasza nowa pociecha będzie rosnąć w takim tempie! Mam wrażenie, że jak wracam z pracy to Dericzek jest większy niż był rano!
Nie ma w tym chyba wielkiej przesady. Jak przybył do nas 2 sierpnia ważył niewiele ponad 3kg a mial wówczas prawie 7 tyg (kończył je we wtorek). W sobotę 8 sierpnia mieliśmy wizytę u veta. Pierwsze co zrobiliśmy jak tam dotarliśmy to ważenie i.... 4 kg! Na a już najbardziej zszokowało mnie to, że wczoraj wieczorem po zważeniu Dericzek ważył bite 5 kg! Jeżeli nadal będzie rósł w tym tempie to boję się, że trzeba mu będzie zrobić wybieg jak dla słonia!! :D

środa, 5 sierpnia 2009

Nowy kolega


No i nasze tygrysy mają nowego kolegę! Ślicznego szczeniaczka - jak to było określone "owczarek mix", ale najwięcej ma wspólnego z owczarkiem colli. Nowy kolega pojawił się niedzielę 2 sierpnia. Został powitany ogromnym zdumieniem i zainteresowaniem - ale na dystans. Najbezpieczniej było obserwować nowego "stwora" z blatu lub z drapaka :). Z tego całego zaaferowania nasze kociska zapomniały jeść! Na szczęście szybko im to minęlo - dziś michy były wyprzątnięte do czysta hehehe.
Stefan jako ten odważniejszy wchodzi w bliższe kontakty z nowym towarzyszem, Zenek ciągle z daleka - a to z fotela, blatu lub drapaka. Jednak jak szczeniaczek zaczyna szarżować przez pokój to nawet Stefan daje dyla w bezpieczne miejsce :D Zobaczymy co będzie za kilka dni.

środa, 11 marca 2009

Jak zważyć kota?

Jest to czynność banalnie prosta, wystarczy mieć wagę kuchenną, kota i miskę (w miarę dużą). Następnie wkładamy kota do miski, głaszcząc i ważymy :)

jedyny minus tej metody jest taki, że kot nie koniecznie może chcieć wyjść z miski. Nasze koty tak polubiły miskę, że uważają ją za świetne legowisko i raz wsadzony kot nie chce z nie chce z niej wyjść :) zawsze można zachęcić kota do wyjścia smakołykiem - jak na razie działa!